sobota, 7 lipca 2012

...

"W kolorowych światłach keja lśni,
I główki portu sennie mruczą "Do widzenia",
A jutro, gdy nastanie świt,
W rejs wyruszymy, by odkrywać swe marzenia."



Tak Kochani,
to już ostatnia nasza wspólna noc na jachtach. Serdecznie dziękuje za zaufanie jakim obdarzyliście nas wszystkich powierzając nam pod opiekę jakże ważne dla Was Skarby. Raz było lepiej, raz gorzej ale mimo wszystko mam nadzieję, że choć troszeczkę udało nam się zaszczepić miłość do żeglarstwa w Waszych (naszych) dzieciaczkach. Na całe szczęście burze nękały nas głownie nocą, a dobry, pobłażliwy i wszech obecnie nam panujący Neptun, wysyłał nam wiatry sprzyjające żeglowaniu. Na koniec był nawet tak łaskawy, że za naszym pośrednictwem wszystkie dotychczasowe Szczury Lądowe ochrzcił nadając żeglarskie imiona. Oto one:
Wachta I
Maciek - Nawietrzny Bulaj
Kuba - Oczko w bojce
Oskar- Kurs Na Wiatr
Antek - Luźna Cuma
Oliwka K - Lewa Wanta
Marta - Prawa Wanta

Wachta II
Michał - Sprawny Bosak
Konrad G - Szelest Fali
Damian - Nieomylny Kompas
Oliwka N - Szalony Icek

Wachta III 
Ola - Zakręcona Reflinka
Natalia G - Sprytna Płetwa
Zuzia - Róża Topowa
Lena - Szot Centkowany
Julia - Dryf Kotwa

oraz Konrad T - Mistrz Węzła Płaskiego 

Pragnę również poinformować, że w konkursie na Klar na Tip-Top wygrała wachta I  czyli moja :) , a w konkursie na nie kontaktowanie się z Rodzicami wygrali Antek, Zuzia, Julia, Konrad oraz Damian.

Mam nadzieję że mali żeglarze będą mieli co wspominać po tej krótkiej ale mam nadzieję nie ostatniej przygodzie z żeglarstwem :)

Pozdrawiam - HBM






czwartek, 5 lipca 2012

Przerwa w dostawie informacji

Kochani
z przyczyn technicznych musieliśmy przerwać dostawę informacji ale dziś jesteśmy na łączach. U nas wszystko w porządku jak co dzień czekamy na deszcz.
Stoimy dziś w COS Giżycko, jakoś mam małą wenę twórczą, chyba dlatego że piszę rano.
W takim razie kończę krótkie wypociny i żeglarsko pozdrawiam ;)
PS Sylwia Koput - nie dzowń do Antka bo bierze udział w konkursie - kto nie rozmawia z Rodzicami.

poniedziałek, 2 lipca 2012

Syndrom dnia trzeciego

Ja dziś tylko króciutko, wszystko u nas w porządeczku, większość dzieciaków dzis komunikowało się ze swoimi Rodzicami więc pewnie wszystko wiecie. Niektóre tak jak np Zuzia, Maciek, Damian, Konrad i Julka jakoś nie przejawia chęci dzwonienia do domu, co mnie bardzo cieszy :DDDD
Stoimy na pół dziko, a jutro obowiązkowo zmieniamy koszulki i spodenki, bo choć dzieci dzielą się na albo brudne albo niezadowolone (nasze mam nadzieje że tylko te pierwsze) to nadeszła taka chwila że trzeba je troszkę odświeżyć :)
Pozdrawiamy wszystkich fanów mojego bogusia :)

PS. JUTRO MOŻE BYĆ PROBLEM Z NAPISANIEM CZEGOKOLWIEK BO MAM MALUTKO BATERII ;)

2 mazurski dzień

Oj rano działo się u nas sporo. Na początek pierwsza pobudka w wykonaniu wachty I, mimo sprawnej organizacji nie udało się niektórym nie spóźnić na apel :(, szkoda bo następne budzenie 20 minut wcześniej żeby wszyscy zdążyli. Plan dnia przewidywał wyście z portu macierzystego na godzinę 1030 ale jak wiadomo warunki atmosferyczne lubią płatać figle i po omówieniu budowy jachtu i nauce stawiania żagli nad Wilkasami przeszedł istny armagedon w postaci 3 burz. Na szczęście żaden z naszych Piratów, bo Żeglarzami jeszcze ich nazwać nie mogę, nie boi się burzy. Obyło się bez pisków i krzyków :) Kiedy ok. 1300 zjedliśmy wspaniałe obiadki, po których trzeba było pozmywać, postanowiliśmy wyjść na wodę. Udało się ok 1500 :) i jeziorze Niegocin zaroiło się od naszych pomarańczowych kapoczków, dzięki czemu byliśmy widoczni :) Kilka wstępnych zwrotów i do steru zasiedli wszyscy oprócz kadry :)))) w wachcie I jako pierwsza na pożarcie przy sterze Marta, później kolejno Oskar, Oliwka, Antek, Maciek i Kuba :) jakież było moje zdziwienie gdy bez najmniejszych problemów dali radę sami poprowadzić jacht :) ostrzenie i odpadanie nie sprawiało im większych problemów.(Najlepsze były moje twixy i Oskar ale reszta też super) Jeszcze musimy popracować nad komendami i myślę że za 2 dni będą pełnowartościową załogą :) Na pozostałych dwóch łódkach było identycznie ale nie wiem kto po kim się zmieniał :) Po powrocie do portu była kąpiel w jeziorze ale nie za długa bo przecież dziś wspaniały grill i FINAŁ, i co??? Niestety przegrała Italia :(((((((( teraz wszyscy smacznie śpią i mam nadzieje że o żeglowaniu śnią :)
Ja przepraszam że może mało składnie piszę ale zważywszy na godzinę publikacji mogę być lekko zmęczona :) Jednak nikt ie mówił że letko będzie :DD
Z żeglarskim pozdrowieniem
HBM, KT, KP i KK oraz "mała pomarańczowa szarańcza" ;)

sobota, 30 czerwca 2012

Pierwszy dzień za nami

Kochani Rodzice, za nami pierwszy dzień zmagań na Mazurach. Lekko nie jest ale przecież nikt nie mówiła że życie usłane jest różami :) Na węzełkologii wszyscy poradzili sobie kapitalnie, był pierwszy wspólny posiłek przygotowany przez Wasze pociechy (dało się zjeść ;)), był też ekspresowy prysznic, a na koniec dnia wspaiały nieoczekiwany koncert szant przy naszym ognisku, który zapewnił nam jeden z lepszych Szantymenów w Polsce - Tomasz Paciorek vel Grom, za co bardzo jesteśmy wdzięczni. Jutro pierwszy raz wyruszmy na wielkie wody jezior mazurskich.
Z żeglarskim pozdrowieniem,
Mali Piraci ;)

środa, 27 czerwca 2012

Budowa :)


PIOSENKA O BUDOWIE STATKU

1. Zapamiętaj aż po grób,
Z przodu statki mają dziób.
Teraz możesz mi zaufać,
Że tył statku to jest rufa!

Ref.: W górze maszty są z żaglami,
Mocny pokład pod nogami,
Burta prawa, burta lewa,
No i ster z mocnego drzewa!

2. A to wielkie aż do gwiazd,
Zapamiętaj, że to maszt.
W poprzek reje są na linach,
Na nich żagle się rozpina.

3. Żagiel główny to jest grot,
Dobre wiatry chwyta w lot.
Lecz by statek szybciej płynął,
Inne żagle trza rozwinąć.

4. Reszta prosta jest jak drut:
Z przodu sztaksle, w zęzie smród.
Apsle, topsle, wanty, fale -
Bardzo proste! Prawda mały?

sobota, 23 czerwca 2012

Pogoda

Sprawdzałam prognozę pogody!!!!! Krem z filtrem, nakrycie głowy i okulary są bezwzględnie wskazane!!!!!!!